Woda królowej Węgier-cudowny kosmetyk średniowiecza.

Pewne receptury kosmetyków są owiane tajemnicą. Sekretne składniki przekazywane z pokolenia na pokolenie przedłużają życie mikstury. A skoro są robione od kilkuset lat, to muszą być skuteczne. Przykładem takiego kosmetyku jest woda królowej węgierskiej, zwana inaczej Larendogrą. Słynna ze swoich odmładzających mocy, swoje powodzenie zawdzięcza Elżbiecie Łokietkównej – królowej Węgier oraz siostrze Kazimierza Wielkiego i córce Władysława Łokietka.

Co to jest Larendogra?

Woda węgierska to nic innego jak nalewka spirytusowa, która jest sporządzona na bazie rozmarynu. Podobno królowa czysty spirytus sprowadzała aż z Konstantynopola. Warto zauważyć, że destylacja spirytusu nie była w tamtych czasach jeszcze znana, więc z całą pewnością nad jego uzyskaniem pracowali specjalnie zamówieni przez królową alchemicy. Spirytus zresztą był w Europie uważany wtedy za cudowny specyfik. Pierwszy raz receptura na tę miksturę została zapisana w roku 1666 przez lekarza z włoskiej Padwy- Jana Preaevotuisa. Autor zastrzegł w zapiskach, że autorem specyfiku jest Elżbieta Łokietkówna. Oryginalny zapis brzmiał tak: „Wódki czterykroć czyszczonej trzy części. Łodygę i liści rozmarynu dwie części. Należy to razem umieścić w szczelnie zamkniętym naczyniu i pozostawić w ciepłym miejscu na pięćdziesiąt godzin. Następnie w specjalnym naczyniu przedestylować. Zażywać rano w pokarmie lub napoju po jednej drachmie przez kilka tygodni.”

Jakie działanie przypisuje się wodzie węgierskiej?

Podobno sama królowa twierdziła, że wyleczyła ją z pogardy i słabości. Nalewka stosowana przez rok pozwoliła królowej wrócić nie tylko do sił i sprawności, ale też przysporzyła się jej urodzie. Nie wiadomo do końca, w jaki sposób ją stosowała, ale według królewskich kronikarzy w wieku 60 lat wyglądała co najwyżej na 40 wiosen. Elżbieta Łokietkówna zmarła w wieku 75 lat i do końca cieszyła się energią, powabem i zdrowiem. Należy nadmienić, że wiek ten jak na ówczesne czasy był imponujący. Nalewka do dziś uważana jest za miksturę odmładzającą. Rozmaryn jest znany ze swych właściwości antyseptycznych, przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych. Wspomaga cały układ odpornościowy. Poprawia koncentrację, jasność myślenia a w kosmetyce słynie ze swych właściwości zapobiegających starzeniu się skóry. To dzięki zawartości przeciwutleniaczy. Korzystnie wpływa też na włosy, zapobiega ich wypadaniu.

Czy warto stosować Larendogrę w obecnych czasach?

Koszt jej wytworzenia nie jest wysoki, a składa się wyłącznie z naturalnych składników. O tym jednak, czy specyfik działa na nas korzystnie, należy odpowiedzieć sobie samemu. To, co wytworzymy sami, daje też sporo satysfakcji i mamy pewność co do jakości składników. Spośród wielu przekształconych i zmodyfikowanych na rynku przepisów nalewki węgierskiej, warto wybrać ten, który najbardziej jest zbliżony do oryginału. Skoro mikstura podziałała na królową, może i nam przynieść wiele korzyści. Jak więc przygotować współczesną Larendorgę?

Przepis na współczesną wersję odmładzającej wody węgierskiej.

Składniki:

  • 50 g suszonego kwiatu lawendy,
  • 100 g suszonego rozmarynu,
  • spirytus 90%.

Wykonanie:

Lawendę i rozmaryn zalewamy spirytusem na tyle, by przykryć nim zioła. Przechowujemy przez 14 dni, w ciemnym, szklanym słoiczku, najlepiej też w zaciemnionym miejscu. Po upływie 2 tygodniu odsączamy z ziół, a otrzymany roztwór rozcieńczamy z wodą 1:1. Nalewkę przechowujemy w ciemnej buteleczce trzymanej z dala od słońca. Przecieramy nią skórę lub pijemy, rozpuszczając w kieliszku wody, 30 kropel mikstury. Pijemy nie częściej niż dwa razy dziennie.

Sekretna woda dobra na wszystko.

Ta nalewka pozwoliła królowej spędzić 60 lat na tronie. Pomimo wieku zachowała urodę. Powiła kilkoro dzieci. Larendorga to panaceum, na które warto zwrócić uwagę. I nie tylko w celach kosmetycznych, ale też leczniczych. Tonizuje skórę, przywraca je odpowiednie pH, zapobiega jej wysuszaniu. Nawilża , dzięki rozmarynowi, który regeneruje skórę, nawadnia ją i odżywia. Zwęża rozszerzone pory, pomaga pozbyć się niedoskonałości, zaczerwień i zaskórników. Leczy także zmiany trądzikowe. A ponadto: pomaga walczyć z apatią i zmęczeniem, wspomaga układ krążeniowy, działa przeciwbólowo i wspiera układ oddechowy. Wszechstronne działanie, prawda?